Prowansja: dzikie konie i lawendowe pola

Kraje
Formy aktywności
Wyżywienie
szczegóły w warunkach
TerminCena
9 dni4 650

O wyprawie

Prowansja - dzikie konie i lawendowe pola | Francja

  • Sesje na polach kwitnącej lawendy o świcie i zmierzchu
  • Fotografowanie galopujących białych koni z Camargue
  • Kolonie flamingów w parku ornitologicznym Pont de Gau
  • Najpiękniejsze historyczne miasteczka regionu (Uzes, Gordes, Roussillon)
  • Opactwa, w których zatrzymał się czas (Senanque, Montmajour)
  • Pejzaże, który zainspirowały Van Gogha i inspirują do dziś
  • Nadmorskie krajobrazy z solniskami 
  • Pola słoneczników i aleje platanów
  • Jeden z najlepiej zachowanych rzymskich akweduktów – Pont du Gard

Na prowansalskiej fotowyprawie w naszych obiektywach pojawi się wiele barw:

  • fiolet kwitnącej lawendy, której falujące rzędy ciągną się po horyzont,
  • biel dzikich koni z Camargue. Konie galopujące przez rozlewiska będziemy fotografować dwukrotnie: o świcie i o zachodzie słońca,
  • róż flamingów, żółć kwitnących słoneczników, ochrowe skały Roussillon. 

Do tej palety dodajmy pastelowe domy, niebieskie i zielone okiennice, kamienne miasteczka, wiekowe opactwa i śródziemnomorski luz. Prowansja potrafi oczarować, a bogactwo fotograficznych tematów może przyprawić o zawrót głowy: klimatyczne knajpki, nastrojowe zaułki, harmonijne krajobrazy, dzika przyroda, architektoniczne detale i wiele innych.

W okresie kwitnienia lawendy dni są długie, a noce krótkie. Wracać do hotelu będziemy sporo po zachodzie słońca, a wyjeżdżać przed wschodem, więc na sen w nocy pozostanie niewiele czasu. Przejdziemy więc na śródziemnomorski tryb życia: w najcieplejsze godziny dnia będziemy wracać do hotelu na sjestę. Za to najlepsze fotograficznie godziny dnia spędzimy tak, jak należy: na sesjach wśród prowansalskich pejzaży.

Program

Dzień 1 Wyjazd z Polski

Wyjazd autokarem z Krakowa w godzinach porannych. Możliwe dołączenie do grupy we Wrocławiu (okolice Stadionu Miejskiego). Przejazd przez Niemcy do Francji.

Nocleg w okolicy Strasburga. 

Dzień 2 Poranek w Alzacji i powitanie Prowansji

Rano przejedziemy na krótką sesję wśród szachulcowych domów Colmar. Następnie wyruszymy w stronę Prowansji. Zakwaterujemy się w hotelu w okolicy Arles - miasta w którym swój słynny wieczorny pejzaż namalował van Gogh. 

Dzień 3 Poranny plener na solniskach, opactwo Montmajour i wieczorna sesja z flamingami

Rano będziemy fotografować w Salin de Giraud, wśród solnisk i nadmorskich krajobrazów. Po śniadaniu udamy się do benedyktyńskiego opactwa Montmajour. Sprawdzimy, co w tym miejscu urzekło Vincenta van Gogha, który odwiedzał Montmajour regularnie.

Po obiadokolacji przejedziemy do rezerwatu ornitologicznego Pont de Gau. Tutejsze rozlewiska, łatwo dostępne dzięki systemowi drewnianych kładek, są domem licznej kolonii flamingów i innych ptaków wodnych. To na nie będziemy polować z aparatami w popołudniowym słońcu.

Dzień 4 Plener z biegnącymi końmi o świcie i zachodzie słońca. Wizyta w St.-Rémy-de-Provence

Dzień zaczniemy od spotkania ze słynnymi białymi końmi z Camargue. Rankiem przejedziemy samochodami terenowymi na rozlewiska, gdzie będziemy fotografować konie w galopie w ich naturalnym środowisku.

Po śniadaniu odwiedzimy St.-Rémy-de-Provence. To miasto pełne prowansalskiego uroku, z placykami i wąskimi uliczkami, tradycyjną architekturą i rzędami platanów rosnących wzdłuż bulwarów. W St.-Rémy urodził się Nostradamus, a Van Gogh leczył się tu i malował swoje obrazy.

O zachodzie słońca jeszcze raz będziemy podziwiać (i fotografować) majestat galopujących koni.

Dzień 5 Akwedukt Pont du Gard, urokliwe Uzes i pola lawendy Valensole

Po śniadaniu wyruszymy z hotelu, by zobaczyć perełkę starożytnej inżynierii – świetnie zachowany rzymski akwedukt Pont du Gard.

Następnie udamy się do Uzes – malowniczego miasteczka z pięknym placykiem porośniętym platanami. Tu będziemy polować na kadry z życia prowansalskiego miasteczka.

Po południu przejedziemy do naszej nowej bazy – hotelu w okolicy Manosque. Po obiadokolacji ruszymy do pobliskiego zagłębia lawendowego Valensole. Tutaj odbędziemy wieczorny plener fotograficzny.

Dzień 6 Lawenda przy opactwie Senanque, miasteczko Gordes, a na koniec lawendowy plener w Valensole

Poranny plener odbędziemy wśród lawendy przy opactwie Senanque.
Następnie odwiedzimy wspinające się po wzgórzu kamienne Gordes.

Wieczorem czeka nas fioletowy plener lawendowy w okolicy Valensole.

Dzień 7 Dzień w kolorach lawendy i ochry – Banon i Roussillon

Rankiem będziemy odurzać się zapachem lawendy i fotografować w okolicy miasteczka Banon.

Późne popołudnie i wieczór spędzimy w prowansalskim Kolorado, czyli w miasteczku Roussillon. Dominującą barwą jest tutaj kolor ochry, którą od wieków wydobywano w pobliżu. Ochrowe są i domy, i okoliczne skały.

Dzień 8 Wyjazd do Polski

Przejedziemy wspólnie do Awinionu. Po sesji miejskiej wyruszymy w drogę powrotną.

Dzień 9 Powrót do Polski

Powrót autokaru do Krakowa w godzinach popołudniowych.

Warunki

Cena obejmuje:

  • Transport: autobusem (wyjazd z Krakowa) 
  • Zakwaterowanie: 7 noclegów w hotelu *** (1 w okolicy Strasburga, 6 w Prowansji), pokoje 2-osobowe, dopłata do pokoju 1-osobowego (900 PLN)
  • Wyżywienie: 7 śniadań, 5 kolacji
  • Dojazd samochodami terenowymi na rozlewiska w Camargue i dwa plenery fotograficzne z końmi
  • Opiekę i fachowe doradztwo instruktora fotografii
  • Opiekę polskiego przewodnika
  • Ubezpieczenie: KL do 20 000 EUR | NNW do 15 000 PLN | BP do 1000 PLN
  • Składki: TFG - 10 PLN, TFP - 10 PLN
  • Podatek VAT

Cena nie obejmuje:

  • Biletów wstępu, opłat wjazdowych i opłat klimatycznych - ok. 50 EUR
  • Wyżywienia poza wymienionym
  • Wydatków natury osobistej

Liczba uczestników: 15 - 20 osób

Zaliczka przy zgłoszeniu: 400 PLN 

Istnieje możliwość samodzielnego przelotu do Francji samolotem i dołączenia do grupy na miejscu. Zainteresowanych prosimy o kontakt z biurem.


Czym jest fotowyprawa?

Fotowyprawa to dobrze zorganizowana podróż, której celem jest nie tylko oglądanie jednych z najpiękniejszych i najciekawszych miejsc na Ziemi, ale także – a właściwie przede wszystkim – ich fotografowanie. Fotografowanie tak, aby uzyskać piękne fotografie. Piękne fotografie pięknych miejsc, a nie tak jak to jest na masowych wycieczkach – fotki znanych i modnych miejsc, które jednak na zdjęciach nie wyglądają dobrze, bo pora wykonania zdjęcia była nieodpowiednia, a podróżnik się spieszył. My się nie spieszymy i czekamy na dobre światło w najładniejszych miejscach. Podróżujemy, aby fotografować. Podróżujemy i fotografujemy w grupie podobnych miłośników rejestrowania piękna. Nawet jeśli w jakimś momencie nie fotografujemy, to większość dyskusji kręci się wokół rejestrowania obrazów – sprzętu, technik, estetyki. Atmosfera za każdym razem jest wspaniała – jak zawsze, gdy zbierze się grupa pasjonatów.

Czym się różni fotowyprawa od wyjazdu turystycznego?

Fotowyprawa jest tak zaplanowana, żebyśmy mogli zwiedzić najładniejsze miejsca przy najlepszym świetle. Nie wszystkie znane miejsca są fotogeniczne i na odwrót – niekiedy wizualny potencjał ma teren omijany przez masową turystykę. Fotowyprawa podporządkowana jest fotografowaniu także w kwestii doboru miejsc, w których będziemy się zatrzymywać. W trakcie trwania całej fotowyprawy pomocą uczestnikom służy instruktor fotografii. Na fotowyprawie nie spieszymy się. Zawsze jest czas, żeby rozstawić statyw, starannie ustalić ekspozycję, sprawdzić parę wariantów kompozycji, popróbować nowych technik, porozmawiać o ustawieniach. Nie ma poganiania – za wyjątkiem sytuacji, gdy musimy zdążyć na samolot. Priorytetem jest fotografia: jeśli widzimy interesującą scenerię, to zatrzymujemy się i fotografujemy, niezależnie od tego, czy mieliśmy tu w planie postój, czy nie. Także – niezależnie od tego, czy zbliża się czas kolacji, zapada zmrok itp. W Maroku spontanicznie zatrzymaliśmy się na moście, by fotografować wschód Księżyca nad górami Atlas. (A dokładnie: autobus zatrzymał się za mostem, a my pieszo wróciliśmy na most – zatrzymywanie autobusu na moście to nie jest dobry pomysł, a bezpieczeństwo zawsze ma bezwzględny priorytet). W Etiopii mieliśmy nieplanowaną sesję na... wysypisku śmieci, gdzie uczestnicy zapragnęli fotografować stada sępów i marabutów. Fotowyprawy są dla fotomaniaków: jeśli uczestnicy chcą się zatrzymać i robić zdjęcia – zatrzymujemy się. Czas przejazdów i zwiedzania jest tak zorganizowany, aby w najatrakcyjniejszych miejscach być wówczas, gdy jest tam najlepsze do fotografowania światło. Często więc wstajemy przed wschodem słońca, aby przy pierwszych promieniach dnia z aparatami być przy którymś z lokalnych cudów. Ostatnie minuty dnia, przy pięknie zachodzącym słońcu, to też czas zarezerwowany na fotografowanie. Posiłki są... w międzyczasie, podobnie jak przejazdy, obiadkolacje często jemy dopiero po zmroku. Jedzenie, transport i noclegi są ważne, ale na fotowyprawach są zawsze podporządkowane fotografowaniu.

W czym fotowyprawa jest podobna do wyjazdu turystycznego?

Fotowyprawa jest zorganizowana. Nie trzeba się zastanawiać gdzie dzisiaj będziemy jeść i spać, nie trzeba szukać transportu ani pilnować godzin przesiadek. Nie trzeba znać egzotycznych języków ani zawiłości miejscowej biurokracji. Od tego wszystkiego są przewodnicy i biuro podróży Horyzonty, którzy zawczasu przygotowuje całą logistykę, a później pilnuje, żeby wszystko zagrało. Uczestnik ma się cieszyć wyjazdem i fotografią.

Dla kogo przeznaczona jest fotowyprawa?

Dla każdego, kto chce nie tylko „zaliczyć” egzotyczne miejsca, ale także je pięknie i niebanalnie sfotografować. Także dla osób, które chcą poszerzyć swoją wiedzę i umiejętności fotograficzne. Zainteresowanie fotografią, a nawet lekkie „zakręcenie” na punkcie robienia zdjęć jest mile widziane, a nawet wskazane. Fotowyprawa odbywa się w fotograficznym tempie – co oznacza, że w atrakcyjnych miejscach będziemy spędzać znacznie więcej czasu niż typowa wycieczka turystyczna. Dla „normalnego” turysty może to zbyt wolno i zbyt nudno. Powiedzmy to wprost: to nie są wyprawy dla „normalnych” turystów, tylko dla tych, którzy zawsze się zżymali, że wycieczka już pędzi dalej, a oni by jeszcze chcieli zostać chwilę i pofotografować, albo przynajmniej lepiej poznać zwiedzane miejsce i wczuć się w jego atmosferę.

Co musi umieć uczestnik fotowyprawy?

Nic nie musi umieć. Naprawdę. Na fotowyprawach mamy zarówno zaawansowanych fotograficznie uczestników, jak i zupełnie „zielonych”. I staramy się, aby dla każdego był to wyjazd owocny i udany. Do dyspozycji uczestników jest instruktor fotografii – który pomaga, doradza, wyjaśnia, inspiruje i motywuje. Prezentuje techniki fotograficzne, koryguje błędy, zwraca uwagę na fotograficzne zagrożenia. Jest do dyspozycji, gdy uczestnicy mają wątpliwości lub problemy. Nie ma pytań związanych czy to z samym fotografowaniem, obsługą aparatu czy też z kwestiami edycyjnymi lub estetycznymi, których nie wypada lub nie należy zadawać. Pytać można zarówno o funkcje aparatu, metody radzenia sobie z pomiarem ekspozycji w konkretnych miejscach, jak i o sprawy związane estetyką, a nawet etyką i prawem. Instruktor służy swoją wiedzą i doświadczeniem zarówno w czasie trwania samej fotowyprawy, jak i po niej – jeśli więc jakieś pytania przyjdą do głowy później lub pojawią się problemy związane z obróbką przywiezionych zdjęć, można te problemy spisać i wysłać mailem.

Czy trzeba być fotografem, by uczestniczyć w fotowyprawie?

Nie, nie trzeba. Można nawet jechać bez aparatu. Jednak trzeba być przygotowanym na to, że tempo i organizacja wyjazdu będzie dostosowana do fotoamatorów. Jeśli natomiast ktoś zawsze chciał nauczyć się fotografować, tylko nie miał wcześniej czasu lub okazji (albo obu), to fotowyprawa będzie stanowiła doskonałą okazję, aby połączyć zwiedzanie z nauką posługiwania się aparatem fotograficznym. Przez 9 dni (tyle przeciętnie trwa fotowyprawa) dostępny będzie instruktor, gotowy odpowiedzieć na każde, najbardziej nawet banalne pytanie, i wytłumaczyć wszystkie kwestie techniczne lub estetyczne, które wydają się trudne lub niezrozumiałe. Sporo wiedzy i doświadczenia można zdobyć przez rozmowę i wspólne fotografowanie z innymi uczestnikami, wśród których często trafiają się bardzo dobrzy fotografowie.

Jaki sprzęt fotograficzny jest potrzebny na fotowyprawie?

Zdecydowanie zalecamy zabranie ze sobą aparatu dającego pełną kontrolę fotografowi – a więc z trybem manualnym (mile widziany również priorytet przysłony), z ręczną kontrolą czułości ISO, balansu bieli i sposobu zapisu zdjęć (RAW lub wysokiej jakości JPEG). Nie musi to być lustrzanka (choć wszystkie lustrzanki spełniają te warunki), ale bezlusterkowiec lub zaawansowany kompakt pozwolą również efektywnie uczestniczyć w fotowyprawie. Drugim silnie zalecanym narzędziem jest statyw. W miarę możliwości finansowych porządny, a nie plastikowy szmelc z supermarketu, ale jednocześnie na tyle lekki, żeby noszenie go nie było zbyt męczące. Trzeba zabrać odpowiednią liczbę kart pamięci, aby starczyło ich na półtora tygodnia intensywnego fotografowania lub – mniej zalecana opcja – zabrać ze sobą notebooka, aby archiwizować zdjęcia w trakcie wyjazdu. Wariant z notebookiem jest bardziej uciążliwy i mniej bezpieczny, a nawet wówczas wskazane jest zabranie kart pamięci na co najmniej 3 dni fotografowania. Koniecznie trzeba też zabrać akumulatory, które pozwolą na co najmniej dwa dni intensywnego używania aparatu. Program niektórych fotowypraw może przewidywać np. noclegi na pustyni lub w górskim obozowisku bez dostępu do prądu. Nawet jeśli jednak program fotowyprawy nie przewiduje atrakcji – lepiej być zabezpieczonym przed awarią sieci energetycznej, co może się zdarzyć w każdym kraju. Dobór obiektywów, filtrów, lamp błyskowych i innych akcesoriów zależy od upodobań i preferencji uczestnika. Nie jest niezbędne dokupywanie żadnego sprzętu, jeśli ma się aparat z trybem manualnym, odpowiedni zapas kart i baterii oraz statyw. Owszem, dodatkowe obiektywy czy filtry (zwłaszcza polaryzacyjny i filtry szare) poszerzają możliwości fotograficzne, ale da się zrobić udane zdjęcia nawet zaawansowanym kompaktem. Przed każdą wyprawą instruktor przygotowuje informacje jakiego typu sytuacje fotograficzne czekają uczestników oraz jaki sprzęt może być przydatny. Można ponadto zasięgnąć bezpośrednio opinii instruktora.

UBEZPIECZENIE W TRAKCIE WYJAZDU

W trakcie wyjazdu uczestnicy ubezpieczeni są w ramach pakietu "Bezpieczne Podróże" w wariancie Travel (zakres standard) w T.U. Signal Iduna na poniższe sumy:

  • KL - Koszty Leczenia - do 20 000 EUR
  • NNW - Następstwa Nieszczęśliwych Wypadków - do 15 000 PLN
  • BP - Bagaż Podróżny - do 1000 PLN

MSZ - INFORMACJE I OSTRZEŻENIA DLA PODRÓŻUJĄCYCH

Przed dokonaniem zgłoszenia na wyjazd zachęcamy do zapoznania się z wiadomościami na stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.

Znajdą tam Państwo informacje dotyczące aktualnych ostrzeżeń dla podróżujących w danym kraju, jak również informacje dotyczące:

  • wymaganych dokumentów podróży
  • bezpieczeństwa
  • zdrowia i zalecanych szczepień
  • przepisów celnych

Ciekawe artykuły

Treść oferty oraz galeria zdjęć imprezy turystycznej Prowansja: dzikie konie i lawendowe pola pochodzą od biura Horyzonty, które jest organizatorem wyjazdu. Dzięki tej wyprawie można zwiedzić i poznać kulturę, tradycję oraz krajobraz takich krajów jak: Francja. Wycieczka obejmuje wyżywienie typu szczegóły w warunkach. Główna forma aktywności podczas tego wyjazdu to Foto, która pozwala na spędzenie wakacji w sposób aktywny. W przypadku zainteresowania ofertą prosimy o kontakt telefoniczny lub email. Gwarantujemy wiele wrażeń i wspaniałą przygodę.