Wyprawa konna w Gruzji - Wielki Kaukaz

Wyprawa konna w Gruzji - Wielki Kaukaz
Dostępne terminy i ceny:

  • Forma aktywności: Konie
  • Kraje: Gruzja
  • Wyżywienie: szczegóły w warunkach
  • cena: 3 900 PLN

Witajcie w Tuszetii !!!

To magiczna kraina dzielnych kabardyńskich koni, obronnych wież z kamienia i małomównych gruzińskich górali. W ciągu dnia będziemy zdobywać przełęcze i doliny, a wieczorami zajadać się chinkali w pasterskich chatach, popijać czaczę i słuchać dzikiej przyrody.

Wyprawa w Wielki Kaukaz ma charakter typowo przygodowy. Chorągiew przedziera się przez bezdroża i nocuje w miejscach, których nie uwzględniają europejskie mapy. Nie zawsze jest dostęp do ciepłej wody, elektryczności czy zasięgu w telefonie. Za to można oglądać szybujące w powietrzu orły, pić wodę z potoków i odpoczywać w cieniu tajemniczych kamiennych wież.

W Tuszetii mieszkają głównie pasterze i to sezonowo – od czerwca do września. Przez resztę roku kraina ta jest odcięta od świata przez zasypane śniegiem przełęcze. Życie upływa tutaj inaczej, jest leniwe, i należy się na to przygotować. Poza tym mieszkańcy są serdeczni i gościnni.

Przewodnicy to pasterze, którzy praktycznie wychowują się w siodle. Ich dzielne konie to głównie kabardyńce. Cechują je niewielkie rozmiary, duża wytrzymałość, doskonała równowaga, łagodne usposobienie, odwaga i in­teligencja. Słowem: idealne wierzchowce do rajdów w trudnym terenie.

Codzienne odcinki zajmują około pięciu godzin jazdy. Z uwagi na specyfikę trasy, mniej jest galopów, za to więcej marszu przed koniem, zwłaszcza podczas zejść oraz stromych podjazdów. Piesza część rajdu nie przekracza jednak 20% całej trasy.

Noclegi i wyżywienie

W Tbilisi chorągiew nocuje w hotelu o europejskim standardzie natomiast w Tuszetii – w schroniskach oraz domach pasterzy. Jest tam skromnie, ale schludnie. Zazwyczaj mamy dostęp do wody, choć nie zawsze ciepłej, i zwykle do elek­tryczności (czasem jedno gniazdko elektryczne na schronisko). Nie bierzemy ze sobą śpiworów czy karimat, Towarzysze śpią pod dachem na łóżkach, w czystej pościeli.

W Tbilisi śniadania jemy w hotelu (drugiego oraz ostatniego dnia). Pozostałe posiłki (zwykle jest to kolacja przedostatniego dnia) należy kupić na własną rękę. Na trasie właściwego rajdu natomiast zapewnione jest pełne wyżywienie. Śniadania oraz kolacje jemy na miejscu noclegu. Lunche natomiast bierzemy zapakowane i spożywamy w czasie popasu.

Posiłki w Tuszetii to tradycyjne potrawy, typowo pasterskie: głównie warzywa, baranina i lokalne sery pod każdą postacią. Napoje to – oprócz krystalicznie czystej wody – ziołowe herbaty, wino i czacza. W Tbilisi natomiast dostępne są restauracje serwujące dania z całego świata.

Sprzęt jeździecki

Używamy typowych siodeł kaukaskich. Budową i wyglądem różnią się zdecydowanie od siodeł angielskich i westernowych. Stalowe łęki osadzone są na drewnianych ławkach. Na to nakłada się dość twardą, skórzaną poduszkę. W miejscu przytrzymuje ją pas, najczęściej sznurkowy, który jednocześnie służy za popręg. Dodatkowo stosuje się podogonie.

W Tuszetii korzysta się raczej z krótkich puślisk (Gruzini mają specyficzny dosiad: nogi z przodu, kolana wysoko), strzemiona są szerokie i spokojnie mieszczą się w nich buty trekkingowe. Ogłowie jest skonstruowane tradycyjnie, jedynie za wodze często służy parciana taśma lub sznur. Używamy wędzidła.

Kaukaski rząd jeździecki często budzi wątpliwości swoim surowym wyglądem, ale w praktyce jest całkiem wygodny. Wysokie łęki stabilizują jeźdźca w trudnym górskim terenie, a poduszka amortyzuje wstrząsy. Nietypowa konstrukcja jest też idealna do troczenia dużej ilości bagaży.

Dzień 1. Przybycie chorągwi

Każdy Towarzysz zostaje odebrany z lotniska i przewieziony bezpośrednio do hotelu. Z uwagi na różny czas przybycia poszczególnych osób, w  tym dniu nie ma zaplanowanych wspólnych atrakcji. Czas wolny można wykorzystać na zwiedzanie Tbilisi.

Dzień 2. Droga do Omalo

Zaraz po śniadaniu pod hotel w Tbilisi przyjeżdża bus, który zabiera Towarzyszy na północny wschód, do Kvemo Alvani. Przejazd zajmuje około 2 godzin. Następnie przesiadamy się do samochodów terenowych i wyruszamy do Górnego Omalo. Dystans wynosi około 70 km, ale na jego pokonanie potrzeba około 4-5 godzin. Trasa wiedzie przez Kaukaz i Przełęcz Abano (2836 m.n.p.m.). Jest to jedna z najbardziej niebezpiecznych, ale także najbardziej malowniczych dróg świata. Późnym popołudniem chorągiew dociera do celu.

Dzień 3. Początek przygody

Rano poznajemy konie, przytraczamy bagaże do siodeł i wyruszamy w trasę. Najpierw jedziemy w kierunku Shenako, małej wioski z malowniczym starym kościołem. Droga jest szeroka i niezbyt stroma, to dobre miejsce, aby wypróbować konie. Po południu docieramy do ruin starego Diklo. Po drugiej stronie doliny rozciąga się już Dagestan. Pomiędzy – ziemia niczyja.

Dzień 4. Na północ

Tego dnia chorągiew musi pokonać grzbiet górski. Droga jest malownicza, choć dość trudna. Momentami należy zejść z konia i prowadzić go przez szczególnie wąskie lub strome fragmenty trasy. Celem jest Dartlo, jedna z najpiękniejszych wiosek w Tuszetii.

Dzień 5. Dawne pogranicze

Z Dartlo wyruszamy na zachód. Droga jest szeroka i ubita, wiedzie brzegiem rzeki. Pojawia się szansa na galop. Po drodze co rusz napotykamy wysokie, kamienne wieże, które dawniej służyły do przesyłania sygnałów ogniowych. Do Girevi docieramy po południu.

Dzień 6. Wielki Kaukaz

Chorągiew wyrusza na południe, w kierunku przełęczy. To najwyższy punkt na całej trasie (około 3000 m.n.p.m.). Czuć nieco rozrzedzone powietrze, lecz widok wynagradza trudy. Po drugiej stronie oddalamy się od szlaków opisanych na mapach turystycznych i zagłębiamy w bezdroża Tuszetii. Nocleg wypada w jednej z małych, zapomnianych wiosek. Tylko Gruzini pamiętają jeszcze ich nazwy.

Dzień 7. Orli szlak

Przedzieramy się przez bezdroża. Konie chętnie korzystają ze ścieżek wydeptanych przez pasterzy. Turystów właściwie się tutaj nie spotyka. Zamiast tego przy sprzyjających warunkach pogodowych można podziwiać orły. Szlak wiedzie powyżej linii ich gniazd. Po południu docieramy w okolice Vestomty.

Dzień 8. Ukryty wodospad

Tego dnia bagaże zostają w schronisku. Droga wiedzie wąską ścieżką nad przepaścią. Jest kręta, wyboista i widowiskowa. Chorągiew dociera nad szeroki, wartki potok. Można spróbować swoich sił w łowieniu pstrąga. Warto też przejść się w górę potoku – za załomami kryje się spektakularny wodospad. Wieczorem wracamy o Vestomty.

Dzień 9. Z powrotem

Opuszczamy Vestomtę i kierujemy się z powrotem w zamieszkałą część Tuszetii. Widoki są piękne, będzie też okazja do galopu. Nocujemy w miejscowości Shtrolta.

Dzień 10. Turkusowe jezioro

Chorągiew wyrusza na południowy-wschód. Celem jest jedno z najpiękniejszych miejsc Tuszetii, czyli Jezioro Oreti. Na brzegu spożywamy lunch, a potem dosiadamy koni ostatni raz i wracamy do Omalo.

Dzień 11. Z powrotem do Tbilisi

Po śniadaniu wsiadamy do samochodów terenowych i jedziemy z powrotem do Tbilisi. Można odpocząć, a wieczorem udać się do centrum miasta na spacer i kolację.

Dzień 12. Pożegnanie z Gruzją

Chorągiew opuszcza Gruzję. Każdy Towarzysz zostaje odwieziony na lotnisko.

Przewodnik może zmodyfikować trasę w zależności od warunków pogodowych oraz umiejętności jeździeckich grupy.

Ilość dni: 12 dni

Dni w siodle: 8

Standard: góralska gościna (pod dachem i w pościeli)

Bagaż: 12 kg

Wyżywienie: lokalna kuchnia, dostępna opcja wegetariańska

Wielkość grupy: 12

Umiejętności: stęp, kłus, galop

W cenie rajdu:

  • Noclegi w hotelu w Tbilisi oraz w schroniskach w Tuszetii
  • Śniadania w Tbilisi
  • Pełne wyżywienie w Tuszetii (śniadanie, lunch “na wynos” podczas popasu, kolacja)
  • Transfer z i na lotnisko w Tbilisi (pierwszego i ostatniego dnia rajdu)
  • Transport z Tbilisi do Omalo oraz z powrotem
  • Opieka lokalnych przewodników w Tuszetii
  • Koń z pełnym rzędem jeździeckim
  • Ubezpieczenie turystyczne uwzględniające sporty wysokiego ryzyka

Dodatkowe koszty:

  • Bilet lotniczy do i z Tbilisi (około 700 zł)
  • W Tbilisi: posiłki inne niż śniadania (posiłek w restauracji to koszt 20-40 zł)
  • Wydatki własne (pamiątki, dodatkowe przekąski, bilety wstępów itp.)

Co należy zabrać?

Trasa rajdu w Tuszetii wiedzie przez niedostępne dla samochodów góry. Z tego względu nie ma taboru, a wszyst­kie bagaże zabieramy na konie. Ich waga nie może zatem przekraczać 12 kg na osobę. Wszystkie rzeczy należy zapakować w wodoodporny plecak lub worek, który będzie można przywiązać do siodła.

  • paszport
  • gotówka, najlepiej USD lub EUR
  • sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny
  • małe sakwy lub podręczny plecak (na dokumenty, portfel, butelkę wody)
  • manierka lub inny pojemnik na wodę (może być plastikowa butelka po wodzie)
  • latarka, najlepiej czołówka
  • krem przeciwsłoneczny
  • nakrycie głowy chroniące od słońca
  • buty trekkingowe, najlepiej z membraną wodoodporną
  • lekki płaszcz przeciwdeszczowy
  • klapki do kąpieli pod prysznicem
  • opcjonalnie: aquashoes (droga do wodospadu wiedzie po kamienistym dnie potoku)

Wyprawa konna w Gruzji - Wielki Kaukaz to wyprawa organizowana przez biuro podróży Lisowczycy. Dzięki tej wyprawie można zwiedzić i poznać kulturę, tradycję oraz krajobraz takich krajów jak: Gruzja. Wycieczka obejmuje wyżywienie typu szczegóły w warunkach. Główna forma aktywności podczas tego wyjazdu to Konie, która pozwala na spędzenie wakacji w sposób aktywny. W przypadku zainteresowania ofertą prosimy o kontakt telefoniczny lub email. Gwarantujemy wiele wrażeń i wspaniałą przygodę.